Jak wprowadzić dostawców do swojego rynku wielodostawcy

Zarządzanie procesem wprowadzania dostawców zazwyczaj jest trudniejsze niż aspekt techniczny. Oto, gdzie znaleźć dostawców, co ich przekonuje do dołączenia oraz jak utrzymać ich aktywność.

Czytaj dalej:

TL;DR (Zbyt długie; nie czytałem)

  • Odpowiednie wprowadzenie dostawców jest zazwyczaj najtrudniejszą częścią prowadzenia rynku, trudniejszą niż sama technologia.
  • Najlepsi dostawcy, których warto pozyskać, już sprzedają gdzie indziej, rozproszeni po mediach społecznościowych, lokalnych sklepach lub swoich własnych małych sklepach.
  • Co tak naprawdę przekonuje sprzedawcę do dołączenia, to niski wysiłek do rozpoczęcia, jasne warunki oraz dostęp do kupujących, których już nie mają.
  • Wiele rynków cichutko traci sprzedawców tuż po tym, jak już zgodzili się dołączyć.
  • Dedykowany proces wprowadzania, a nie tylko formularz rejestracyjny, to to, co oddziela aktywne rynki od tych z pustymi katalogami.

Każdy przewodnik po rynku mówi o dostawcach, jakby ich pozyskiwanie było łatwą sprawą, prosty formularz rejestracyjny, e-mail powitalny, gotowe. W praktyce jest to zazwyczaj najtrudniejsza część budowania rynku, trudniejsza niż jakiekolwiek techniczne ustawienia.

Ten przewodnik opisuje, gdzie faktycznie znaleźć swoich pierwszych dostawców, co przekonuje ich do zgody, oraz jak ich wdrożyć, aby nie zniknęli bez śladu po zapisaniu się.

Dlaczego wprowadzenie dostawców jest trudniejsze niż technologia?

Aplikacja marketplace może doskonale dzielić zamówienia, obliczać wypłaty i zarządzać ogłoszeniami już od pierwszego dnia. Jednak nic z tego nie ma znaczenia, jeśli nie ma nic do kupienia, ponieważ żaden sprzedawca jeszcze nic nie wystawił.

To klasyczny problem jajka i kury, przed którym staje każdy rynek. Kupujący nie przyjdą do pustego rynku, a sprzedawcy nie dołączą do rynku bez kupujących. Rozwiązanie tego problemu nie jest kwestią technologiczną, lecz problemem związanym z ludźmi i wytrwałością, i to zazwyczaj tam nowi założyciele rynków utknęli najdłużej.

Gdzie rzeczywiście znaleźć swoich pierwszych dostawców

Najłatwiejsi dostawcy do włączenia już sprzedają, tylko nie przez prawdziwy rynek. Szukaj:

Sprzedawcy aktywni w mediach społecznościowych bez prawdziwego lokalu.

Niezależni twórcy, małe marki i indywidualni sprzedawcy, którzy publikują produkty na Instagramie lub TikToku, ale polegają na wiadomościach bezpośrednich, aby finalizować sprzedaż, często pragną rzeczywistego procesu zakupu.

Małe sklepy i butiki z ograniczoną obecnością w internecie.

Lokalne lub niszowe przedsiębiorstwa detaliczne często mają zapasy i popyt, ale nie posiadają prawdziwej operacji e-commerce, tylko stronę internetową, która nie konwertuje, lub w ogóle nie mają żadnej strony internetowej.

Sprzedawcy już aktywni na ogólnym rynku.

Osoby sprzedające na dużych platformach często witają bardziej skoncentrowaną, specyficzną dla kategorii alternatywę, gdzie nie muszą konkurować bezpośrednio z tysiącami niezwiązanych ogłoszeń.

Ludzie w twojej własnej sieci i społeczności.

Dla niszowego rynku, zwłaszcza, osobiste połączenia i grupy społecznościowe związane z tą niszą często są najszybszą drogą do uzyskania kilku wiarygodnych pierwszych dostawców.

Co tak naprawdę przekonuje dostawcę do powiedzenia "tak"?

Sprzedawcy nie dołączają do nowego rynku, ponieważ prezentacja była przekonująca. Dołączają, ponieważ praktyczna sytuacja ma sens.

Niskie wysiłki, aby zacząć.

Jeśli dołączenie wymaga od sprzedawców powtórzenia pracy, którą już wykonali gdzie indziej, odbudowy katalogu, ponownego fotografowania produktów, sama trudność spowoduje, że wielu potencjalnych sprzedawców zrezygnuje, zanim jeszcze wystawią jakikolwiek przedmiot.

Jasne, uczciwe warunki prowizji na wstępie.

Dostawcy chcą wiedzieć dokładnie, ile zapłacą przed podjęciem zobowiązania, a nie odkrywać tego ukrytego w drobnym druku po tym, jak już zainwestowali czas w konfigurację.

Rzeczywisty dostęp do nabywców, których już nie mają.

Głównym atutem każdego rynku jest dostęp do popytu, którego sprzedawca nie jest w stanie łatwo wygenerować samodzielnie. Musi to być konkretne, a nie tylko „zdobędziesz ekspozycję”, ale prawdziwe wyjaśnienie, kto kupuje i dlaczego chciałby mieć produkty tego sprzedawcy.

Niski ryzyko spróbować.

Brak długoterminowych umów, brak dużych opłat wstępnych oraz klarowny sposób na rezygnację, jeśli coś nie zadziała, obniżają poprzeczkę dla pierwszej zgody dostawcy. Dostawcy, którzy czują się uwięzieni, rzadko stają się entuzjastycznymi, aktywnymi sprzedawcami.

Kluczowe wnioski

  • Wdrażanie, a nie technologia, zazwyczaj jest prawdziwym wąskim gardłem.Rynek może mieć każdą funkcję działającą doskonale, a mimo to ponieść porażkę, jeśli nikt nie wystawia na nim produktów.
  • Istniejący, rozproszeni sprzedawcy są najłatwiejszymi pierwszymi dostawcami.Ludzie i małe firmy, które już sprzedają nieformalnie, w mediach społecznościowych, na targach, poprzez własne strony internetowe, nie potrzebują przekonywania, że sprzedaż online działa, tylko lepszego kanału, aby to robić.
  • Dostawcy mówią "tak" z praktycznych powodów, a nie dlatego, że prezentacja była przekonująca.Niski wysiłek na początku, uczciwe warunki i rzeczywisty dostęp do nowych nabywców mają większe znaczenie niż jakiekolwiek przemówienie sprzedażowe.
  • Onboarding to miejsce, gdzie dostawcy cicho znikają.Zawarcie umowy z dostawcą to tylko połowa zadania, sprawienie, aby rzeczywiście wystawili produkty i pozostali aktywni, to ta trudniejsza część.

Sprawdź 7 znaków, które pokazują, że Twój rynek potrzebuje pomocy w operacjach.

Proces onboardingu: gdzie dostawcy cicho znikają

Zachęcenie dostawcy do dołączenia to tylko połowa pracy. Wiele rynków traci dostawców tuż po rejestracji, gdy dostawca przechodzi przez proces rejestracji, przesyła jeden lub dwa produkty, a następnie znika.

Zrób pierwszą ofertę naprawdę łatwą.

Pierwsze kilka minut sprzedawcy na platformie decyduje o tym, czy będą kontynuować. Skomplikowane procesy przesyłania katalogu lub mylące struktury kategorii powodują, że sprzedawcy porzucają proces onboardingu w połowie.

Podążaj osobiście, nie polegaj tylko na automatyzacji.

Automatyczny e-mail powitalny nie jest tym samym, co ktoś, kto sprawdza, czy dostawca potrzebuje pomocy w ukończeniu swoich pierwszych kilku ogłoszeń. Ten pojedynczy krok często decyduje o tym, czy dostawca będzie aktywny, czy też nigdy nie wróci po pierwszym dniu.

Ustal wyraźny pierwszy kamień milowy.

Zamiast ogólnego "rozpocznij", daj nowym dostawcom konkretny, osiągalny cel, na przykład dodanie pięciu produktów w pierwszym tygodniu, aby obie strony miały konkretne kryteria wczesnego postępu.

Wyjaśnij wypłaty i obsługę zamówień jasno przed dokonaniem pierwszej sprzedaży.

Sprzedawcy, którzy nie rozumieją, w jaki sposób i kiedy otrzymają zapłatę, lub jak właściwie działa realizacja zamówień, wahają się przed pełnym zaangażowaniem nawet po wystawieniu produktów.

Jak to właściwie zrobić: krok po kroku.

1. Zidentyfikuj swój idealny profil pierwszego dostawcy przed skontaktowaniem się z kimkolwiek.

Znając dokładnie, kogo szukasz, według kategorii, według skali, według aktualnego kanału sprzedaży, sprawia, że działania outreach są znacznie bardziej efektywne niż ogólna wiadomość "dołącz do naszego rynku".

2. Skontaktuj się bezpośrednio, zamiast czekać na zgłoszenia.

Na wczesnym etapie bezpośrednie dotarcie do określonych sprzedawców, których zidentyfikowałeś, działa znacznie lepiej niż ogólna strona rejestracji, czekająca na to, aż ktoś ją znajdzie.

3. Uczyń swoją strukturę prowizji i warunki naprawdę łatwymi do znalezienia.

Konfiguracja prowizji Shipturtlepozwala Ci ustalić jasne, strukturalne warunki, które dostawcy mogą przeglądać z góry, zamiast negocjować każdą sprawę z osobna.

4. Stwórz prostą, kierowaną doświadczenie przy pierwszej liście.

Im łatwiej nowemu dostawcy poprawnie umieścić swój pierwszy produkt, tym większa szansa, że będą kontynuować zamiast porzucić proces onboardingu w połowie.

5. Osobiście skontaktuj się z każdym nowym dostawcą w ciągu ich pierwszego tygodnia.

To nie skaluje się w nieskończoność, ale na wczesnym etapie ta bezpośrednia uwaga to właśnie to, co przekształca rejestrację w rzeczywiście aktywnego sprzedawcę.

6. Śledź, którzy dostawcy milkną, i skontaktuj się z nimi, zanim całkowicie się odłączą.

Sprzedawca, który nie dodał nic nowego od kilku tygodni, jest łatwiejszy do ponownego zaangażowania na początku niż po tym, jak całkowicie przestanie myśleć o tym.

Twój start w Marketplace,
Uproszczone

Zdobądź sesję strategiczną, która zapewni Ci dostosowaną mapę drogową, sprawdzone informacje i motywację do szybkiego startu.

30-minutowa sesja strategiczna
Rekomendacja platformy
Niestandardowa mapa drogowa
Umów bezpłatną konsultację telefoniczną

Co zrobić, gdy masz już pierwszą garść dostawców?

Moment wymaga większej uwagi niż wolumen w najwcześniejszym etapie. Garstka naprawdę aktywnych, zaangażowanych sprzedawców, którzy regularnie wystawiają oferty i osiągają rzeczywiste sprzedaże, zrobi więcej dla nowego rynku niż pięćdziesięciu sprzedawców, którzy zarejestrowali się raz i nigdy nie wrócili.

Gdy wczesni sprzedawcy zaczną widzieć prawdziwe rezultaty, zapytaj ich bezpośrednio o polecenia. Sprzedawcy, którzy rzeczywiście zarabiają pieniądze na rynku, często są skłonni polecić go innym w swojej własnej sieci, a poleceni sprzedawcy są zazwyczaj wyższej jakości i łatwiejsi do wprowadzenia niż zimne kontakty, ponieważ pewne zaufanie zostało już nawiązane przed pierwszą rozmową.

To jest również moment, w którym powtarzalny proces ma większe znaczenie niż indywidualny wysiłek. To, co działało podczas wdrażania pierwszych pięciu dostawców, powinno być udokumentowane na tyle dobrze, aby wdrożenie kolejnych dwudziestu nie wymagało za każdym razem ponownego wymyślania podejścia.

Rozwiąż problem wdrożenia przed problemem technologicznym.

Najlepsza technologia rynku na świecie nie ma znaczenia, jeśli katalog pozostaje pusty. Onboarding dostawców, przeprowadzony w sposób przemyślany, a nie pozostawiony tylko formularzowi rejestracyjnemu, to coś, co naprawdę decyduje o tym, czy rynek się rozwinie.

Zarezerwuj demoaby zobaczyć, jak Shipturtle wspiera proces wdrażania dostawców i konfiguracji prowizji. Lubzgłębiaj pełny zestaw funkcjiżeby zobaczyć, co jest wbudowane, aby to ułatwić.

Dowiedz się, jak dodać wielu dostawców do swojego sklepu Shopify.

Dlaczego proces onboarding'u dostawców jest uważany za najtrudniejszą część budowania rynku?

Rynek może mieć doskonałą technologię i nadal ponieść porażkę, jeśli nie ma nic do kupienia dla nabywców, ponieważ żaden dostawca nie wystawił jeszcze produktów. Ten problem "jajka i kury", gdzie nabywcy nie przyjdą bez dostawców, a dostawcy nie dołączą bez nabywców, jest wyzwaniem związanym z ludźmi i procesem, a nie z technologią.

Gdzie powinienem szukać moich pierwszych dostawców na rynku?

Najłatwiejsi wczesni sprzedawcy już sprzedają gdzie indziej, w mediach społecznościowych bez prawdziwego sklepu stacjonarnego, przez mały sklep z ograniczoną obecnością online lub na ogólnym rynku, gdzie konkurują z tysiącami niezwiązanych ogłoszeń. Ci sprzedawcy już wierzą w sprzedaż online, potrzebują tylko lepszego kanału.

Co tak naprawdę przekonuje sprzedawcę do dołączenia do nowego rynku?

Niski wysiłek na początek, jasne i uczciwe warunki prowizji na początku oraz rzeczywisty, konkretny dostęp do nabywców, do których dotychczas nie mają dostępu, to rzeczy, które naprawdę przekonują do zgody. Przekonywająca prezentacja ma znacznie mniejsze znaczenie niż te praktyczne czynniki.

Dlaczego dostawcy milkną tuż po zapisaniu się?

Dostawcy, którzy przejdą przez proces rejestracji, ale napotykają na mylący proces przesyłania katalogu lub nie otrzymują żadnego osobistego follow-upu, często porzucają onboarding, zanim jeszcze wystawią coś znaczącego. Pierwsze kilka minut dostawcy na platformie nadaje ton temu, czy będą zaangażowani.

Jak mogę zapobiec znikaniu dostawców po onboardingu?

Osobiste follow-up w pierwszym tygodniu, wyraźny pierwszy kamień milowy, na przykład wymienienie pięciu produktów, oraz naprawdę łatwy proces pierwszego wystawienia znacznie zmniejszają wczesne wypisywanie się. Same zautomatyzowane e-maile rzadko docierają do sprzedawcy, który utknął lub jest zdezorientowany.

Czy powinienem ustalić stawki prowizji przed czy po wdrożeniu dostawców?

Struktura prowizji powinna zostać ustalona i wyraźnie przedstawiona przed rozpoczęciem wprowadzenia, aby dostawcy mogli szczerze ocenić tę możliwość od samego początku. Dostawcy, którzy odkrywają warunki dopiero po poświęceniu czasu, zazwyczaj czują się wprowadzeni w błąd, nawet jeśli to nie było zamierzone.

Ile potrzebuję dostawców, zanim mój rynek zyska prawdziwy impet?

Nie ma ustalonej liczby, ale garstka naprawdę aktywnych, konsekwentnie dodających oferty sprzedawców ma większe znaczenie niż większa liczba sprzedawców, którzy zarejestrowali się raz i zniknęli. Impet i spójność na wczesnym etapie są ważniejsze niż surowa liczba sprzedawców.

Czy powinienem poprosić obecnych dostawców o polecenia, aby znaleźć nowych?

Tak, sprzedawcy, którzy już zarabiają prawdziwe pieniądze na platformie, często są skłonni polecać ją w swoim własnym kręgu. Polecani sprzedawcy również zazwyczaj łatwiej się wprowadzają, ponieważ pewne zaufanie do platformy już istnieje przed pierwszą rozmową.

Czy lepiej czekać na aplikacje od dostawców, czy skontaktować się bezpośrednio?

Na wczesnym etapie bezpośrednie dotarcie do konkretnych, dobrze dopasowanych sprzedawców działa znacznie lepiej niż czekanie, aż strona rejestracji zostanie odkryta naturalnie. Ogólny proces aplikacji staje się efektywny dopiero wtedy, gdy rynek ma już wystarczającą reputację, aby samodzielnie przyciągać sprzedawców.

Jak mogę sprawdzić, czy mój proces przyjmowania dostawców rzeczywiście działa?

Śledź, jak wielu nowych sprzedawców dodaje znaczącą liczbę produktów w swoim pierwszym tygodniu lub dwóch, a nie tylko to, ilu z nich kończy rejestrację. Wysoki wskaźnik rejestracji w połączeniu z niskim wskaźnikiem aktywnych wystawionych ofert jest wyraźnym sygnałem, że problem leży w samym procesie onboardingu, a nie w zainteresowaniu sprzedawców.

O autorze

image
Disha Krishnani

Disha Krishnani is a marketing professional with hands on experience in building and scaling digital businesses. With a background in finance and e-commerce, she’s passionate about helping startups grow smarter, not just bigger.

Currently working in the C2C marketplace space, Disha combines SEO, business development, and a deep understanding of user behavior to create strategies that drive visibility and sustainable growth. She believes every marketplace has its own story, and her goal is to help brands tell it better while optimizing for conversions.

A postgraduate from Symbiosis Institute of Business Management, Disha approaches every project with a practical mindset, blending creativity with real-world business insight. Her curiosity for how startups evolve keeps her exploring new ideas, tools, and trends that shape the future of digital commerce.